Za nami kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, podczas którego, jak zwykle, nie zabrakło książkowych odkryć, inspiracji i rozmów prowadzących od jednej historii do następnej. ![]()
Tereska K.-Sz. poleciła nam książkę „Historia jednej znajomości” Wojciecha Manna i Andrzeja Olechowskiego. Opowiadają oni o swojej wieloletniej przyjaźni, która zaczęła się jeszcze w szkolnych czasach. To przede wszystkim wspomnienia z młodości w PRL-u, studiów, pierwszych fascynacji muzyką i radia, ale też o tym, jak ich drogi później się rozeszły zawodowo – Mann poszedł w media i kulturę, a Olechowski w ekonomię i politykę. Książka ma lekki, rozmowny styl, pełno w niej anegdot, humoru i nostalgii za dawną Warszawą oraz atmosferą lat 60. i 70. Nie jest to typowa autobiografia ani analiza polityczna, tylko bardziej opowieść o przyjaźni, dorastaniu i zmianach w Polsce widzianych z perspektywy dwóch bardzo różnych ludzi.
Ania opowiedziała nam o powieści „Świeć gwiazdeczko, świeć” Ewy Formelli. Po bolesnych przeżyciach Magda i Krystian Kozielscy próbują odbudować swoje życie i odnaleźć nadzieję, dlatego decydują się otworzyć dom dla adoptowanego dziecka. W tym samym czasie do domu dziecka w Sopocie trafia czworo osieroconych dzieci, które z dnia na dzień straciły poczucie bezpieczeństwa i dotychczasowy świat. Gdy w placówce dochodzi do poważnych problemów tuż przed świętami, los niespodziewanie splata ścieżki obu rodzin. Początkowo przypadkowe spotkanie szybko przeradza się w relację, która odmieni życie wszystkich bohaterów. Przed nimi trudne wybory, emocjonalne wyzwania i decyzje, od których będzie zależeć ich wspólna przyszłość.
Tereska N. zachwyciła się „Domem na Riwierze” Natashy Lester. Paryż, rok 1939. Éliane Dufort dorasta w rodzinie prowadzącej niewielką restaurację i marzy o karierze artystycznej, jednocześnie pracując w Luwrze. Gdy miasto zajmują Niemcy, jej życie całkowicie się zmienia. Pracując w muzeum pod nadzorem okupantów, Éliane potajemnie pomaga dokumentować zrabowane dzieła sztuki i przekazuje tajne informacje ruchowi oporu razem z Rose Valland. W świecie pełnym strachu i zdrady musi zdecydować, komu naprawdę może zaufać.
Lucynka zachwalała książkę „Kroki na strychu” Marty Malinowskiej. Patrycja zostawia dawne życie i wyjeżdża na południe kraju, skupiając się wyłącznie na pracy i zawodowych ambicjach. Dzięki determinacji szybko osiąga sukces i obejmuje prestiżowe stanowiska. Przypadkiem staje się właścicielką starego, zaniedbanego domu, który skrywa mroczną przeszłość. Z czasem zaczynają dziać się tam niepokojące rzeczy – nocne odgłosy, dziwne ślady i odnaleziony pamiętnik dawnej mieszkanki odsłaniają dramatyczne wydarzenia sprzed lat. Patrycja zostaje wciągnięta w historię tego miejsca i musi zmierzyć się zarówno z własnymi demonami, jak i tajemnicą, która wciąż zdaje się żyć w murach domu.
Krysia opowiedziała nam o cyklu książek Cyryla Sone’a, którego głównym bohaterem jest prokurator Konrad Kroon. Wiele kryminałów opowiada o zbrodniach, ale ta historia została stworzona przez człowieka znającego realia śledztw od podszewki. Jesienią w jednej z gdańskich rzek zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. Ofiarą okazuje się Weronika Zatorska, która zniknęła bez śladu kilka tygodni wcześniej. Dochodzenie prowadzi prokurator Konrad Kroon – wyjątkowo skuteczny, lecz trudny we współpracy śledczy, słynący z bezkompromisowego charakteru i ogromnej pewności siebie. Choć sekcja nie wskazuje udziału osób trzecich, rodzina Weroniki nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń. Z czasem pojawiają się wątpliwości, a sprawa zaczyna odsłaniać coraz bardziej niepokojące tajemnice.
A Was ostatnio jaka książka zatrzymała na dłużej? Co polecilibyście innym czytelnikom?

















