Przejdź bezpośrednio do treści Przejdź do menu Przejdź do skróconych informacji Przejdź do przeszukiwania katalogu Przejdź do treści

Grudniowe spotkania DKK

Grudniowe spotkanie postanowiliśmy szczególnie celebrować ze względu na to, że to nasze ostatnie przed świętami Bożego Narodzenia oraz przed Nowym Rokiem. Nie brakowało słodkości i świątecznej atmosfery. Nie ukrywamy, że cieszyliśmy się z możliwości pobycia razem w takim wyjątkowym czasie. Uczestniczką była również pani dyrektor Izabela Bochińska, która nie tylko zainspirowała się opowieściami Klubowiczów, lecz także sama podzieliła się swoimi rekomendacjami. Z całego serca poleciła spektakl „Stowarzyszenie umarłych poetów” w reżyserii Piotra Ratajczaka, wystawiany przez Och-Teatr w Warszawie. Zdaniem pani dyrektor na szczególną uwagę zasługuje wybitna gra aktorska Wojciecha Malajkata, wcielającego się w rolę Johna Keatinga.

Koordynatorka DKK, Bernadeta Lorent, również podzieliła się swoimi czytelniczymi rekomendacjami. Bardzo spodobała jej się książka „Domy z soli” Hali Alyan. To wzruszająca opowieść o rodzinie, o wyjątkowej roli kobiet, o miłości i o wojnie. O trudach, które spotykają kobiety, rozmawialiśmy także w kontekście książki „Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet” Karoliny Bednarz. Reportaż to zbiór kobiecych spojrzeń na Kraj Kwitnącej Wiśni, w których nie brakuje refleksji na temat ich niełatwej sytuacji. Japonki mimo funkcjonowania w nowoczesności, ciągle nie mogą uwolnić się z okowów często krzywdzącej je tradycji.

Bernadeta poleciła również książkę „Mira. Po prostu kobieta” Agnieszki Janas – historię opartą o biografię Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej, wszechstronnie utalentowanej artystki i znawczyni mody. Podyskutowaliśmy także o niedawno zmarłym Jerzym Pilchu, o jego twórczości i sposobie widzenia świata, a to wszystko w oparciu o książkę „Autobiografia w sensie ścisłym, a nawet umownym”.

Krzysztof sięgnął po kultową książkę „Motyl” Lisy Genovy, o profesorce Harvardu, Alice Howland, której poukładane i aktywne życie jest zagrożone przez przerażającą diagnozę. To przejmująca powieść o walce o zachowanie godności w obliczu nieuleczalnej choroby. Krzysiek polecił nam reportaż „Skazane na potępienie” Ewy Ornackiej. Autorka przygląda się losom kobiet osadzonym w Zakładzie Karnym nr 1 dla Kobiet w Grudziądzu i zdradza tajemnice, o których nie moglibyśmy nigdy usłyszeć.

Teresę zachwyciła powieść obyczajowa „Córka doskonała” Amandy Prowse. Autorka porusza trudny temat wypalenia. Bohaterka osiągnęła wszystko, co sobie założyła – była dobrą córką, jest dobrą żoną i matką oraz pragnie, żeby jej dom zawsze był pełen miłości. Ciągłe starania i demony przeszłości doprowadzą ją do sytuacji granicznej. Historia przypomina, że wszystko może się ułożyć, jeśli mamy wokół siebie kochających i wspierających ludzi.

Ogromne zainteresowanie i wzruszenia spowodowała niesamowita książka „Życie” Lisy Aisato. Teoretycznie dedykowana jest dzieciom, ale zachwyca także dorosłych. Stanowi zbiór pięknych ilustracji, towarzyszącym opowieściom o życiu, o jego złożoności, o urokach dzieciństwa, o trudach dorastania, o obowiązkach dorosłości, a także o pięknie przemijania i byciu razem.

Następne spotkanie dopiero w styczniu. Ciekawi nas, jakie książki przyniesie 2022 rok.

Spotkanie DKK po przerwie

Po kolejnej przerwie spotkanie DKK odbyło się znów w okrojonym składzie. Jednak mimo niedogodności klubowicze pełni radości przybyli na spotkanie. Przeczytali wiele ciekawych książek i z dużym zaangażowaniem podzielili się opiniami na ich temat.

Krysia zaproponowała książkę Grzegorza Kalinowskiego „Kwarantanna”. Jest nią zachwycona, uważa że niewielu pisarzy tak świetnie opowiada historię i rozwija wątek emocjonalny. Autor mówi o zawiedzionych uczuciach, frustracjach, namiętnościach i wreszcie o zemście. Fabuła dzieje się podczas zimowych ferii w przeddzień lockdownu. Książka pokazuje prawdziwe oblicze Polaków podczas kwarantanny.

„Tylko bogowie żyją wiecznie” Krzysztofa Milczarka, to kolejna propozycja Krystyny. To powieść historyczna. Akcja umiejscowiona jest w realiach starożytnego Egiptu. Książka pokazuje dzieje królów sumeryjskich oraz, w przeważającej większości, opis dziejów biblijnego Abrahama. Ciekawa jest koncepcja pokazania Sodomy i Gomory jako efektu wojny sumeryjskich bogów.

Książka „Każdy szczyt ma swój Czubaszek” Marii Czubaszek w rozmowie z Arturem Andrusem zweryfikowała Kasi pogląd na postać pani Marii. Oczekiwała od nich czegoś bardziej błyskotliwego i wnikliwego. Dla Katarzyny idealnym podsumowaniem tej pozycji są słowa pani Marii „trzymam się faktów, ale wolałabym, żeby były one ciekawsze…”.

Książka Jacka Komudy „Hubal”, podobała się Katarzynie. Autor postanowił zmierzyć się z legendą majora Henryka Dobrzańskiego, podjął się nie lada zadania, ponieważ losy bohatera nie są do końca znane więc część powieści oparł na prawdopodobieństwie. Hubal, ten z powieści, to skomplikowana postać mająca tyle samo wad co i zalet. To sprzeczna osobowość, ale z pewnością człowiek kochający swój kraj. Był doskonałym strategiem, surowym dowódcą, porywczym i upartym człowiekiem. Jest to też opowieść o nieodzownych przyjaciołach ułanów – koniach. W piękny sposób Komuda opisuje przywiązanie żołnierzy do tych zwierząt.

Jola przeczytała kilka powieści Charlotty Link. Powieści tej autorki to sensacja i kryminał połączona z literaturą obyczajową i romansem. Książki czyta się dobrze, są wciągające. Sedno książek autorki zawiera się w jednym z jej cytatów: „(…) gdy jesteśmy młodzi, często nie wiemy jeszcze, czego tak naprawdę pragnie nasze serce. Dręczy nas obawa, że przejdzie nam coś koło nosa, i choć mamy przed sobą całe życie, wydaje nam się, że czas przecieka nam jak piasek przez palce. Boimy się, że jeśli nie zrobimy czegoś od razu, to nie zrobimy tego nigdy”.

Jedną z ciekawszych książek jaką przeczytała Jolanta, była książka Jerzego Putramenta „Puszcza”. Znajduje się w niej wątek miłosny i trudne czasy powojenne, w których główny bohater wiąże swoje życie z pracą leśnika na Mazurach i problemami z poniemieckimi bandami i ludnością napływowa.

Wydawnictwo Czarne, jak zwykle, może się poszczycić, wspaniałymi książkami. Jedną z nich przeczytała Basia, nasza kolejna recenzentka. „Kajś” Zbigniewa Rokity, opowiada o Górnym Śląsku. Reportaż opisuje skomplikowaną historię Śląska z punktu widzenia autora, który postanowił poznać swoje korzenie. Wiele można się z tej książki dowiedzieć, pozwala także zrozumieć dyskusje toczące się w mediach na temat śląskości. Jest świetnie napisana.

Kolejną propozycją Barbary jest książka Mariusza Szczygła „Osobisty przewodnik po Pradze”. To po części także pamiętnik z pobytu autora w Czechach. Dla osób, które już były w Pradze stanowi przypomnienie a dla chętnych, by ten kraj odwiedzić – inspirację. Choć jak się okazuje osoby, które już zwiedzały Pragę nie dotarły np. do willi z prysznicem na dachu, czy do pomnika upadłych kobiet. Czechofil oprowadził nas po miejscach rzadko odwiedzanych przez turystów z zachowaniem dystansu i dowcipu jak na czeskie klimaty przystało.

Marysia czytała książki Moniki Szwai, ponieważ ją odprężają i rozśmieszają. Bohaterki jej powieści tryskają humorem, zawsze służą pomocą innym, wspierają się nawzajem. Pośród wszelakich intryg, miłości i problemów znajduje się miejsce na rozważania o życiu i żarty.

Tereska zaproponowała „Łaskawe” Jonathana Littella. Książka opowiedziana jest z perspektywy SS-mana, postawionego wysoko w hierarchii wojskowej. Dzieło genialnie napisane obrazujące zbrodnicze zdolności człowieka. Bohater książki to połączenie humanisty z potworem, który swoje człowieczeństwo spycha na dno swego jestestwa.

Teresa zaproponowała także „Listy pisane atramentem, czyli rok z życia wdowca” Małgorzaty Kalicińskiej. Książka napisana jest w formie listów. Poznajemy w niej mężczyznę siedemdziesięcioletniego, który zapomina słowa i terapią na jego przypadłość ma być pisanie listów. Starszy pan zastanawia się z kim może korespondować i okazuje się, że najlepszym odbiorcą będzie jego nieżyjąca żona. Listy te są ciepłe ale niezbyt ckliwe ani patetyczne. Czytając je czujemy się tak jakbyśmy uczestniczyli w rozmowie dwojga ludzi, którzy przeżyli ze sobą szmat czasu, ale z wiadomych powodów druga strona milczy.

Na tym zakończyliśmy nasze spotkanie. Życzymy miłej lektury. Zachęcamy do sięgnięcie po recenzowane pozycje.

DKK – Bernadeta Lorent

Skip to content