Kawiarenka Słowa znów zamieniła naszą bibliotekę w małe literackie schronienie. To ten wyjątkowy moment w miesiącu, kiedy siadamy razem, odkładamy na bok codzienny pośpiech i po prostu… słuchamy. Słowa, historii, siebie nawzajem. Dziś towarzyszyła nam klasyka, która niezmiennie pokazuje, że dobre opowieści nie mają daty ważności.
Na tapecie była Elizabeth Gaskell i jej „Szara dama” – tekst niepozorny objętościowo, lecz doskonale utkany, tajemniczy i mroczny na tyle, by przyjemnie zjeżyć czytelnikowi włosy na karku. Słuchaliśmy o rodzinnych sekretach, o cieniu przeszłości i o kobiecym losie zamkniętym w pozornie zwyczajnej historii. Gaskell jak zwykle udowodniła, że potrafi osnuć napięcie tak subtelnie, że człowiek orientuje się dopiero po chwili, że od kilku minut oddycha trochę płycej.
Dziękujemy wszystkim za wspólne słuchanie i rozmowę. To właśnie takie spotkania przypominają nam, dlaczego literatura działa, porusza i ciągle potrafi budować między ludźmi mosty, niezależnie od tego, ile mamy lat i jakie książki zwykle wybieramy.
Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie Kawiarenki Słowa w najbliższy poniedziałek, 15 grudnia.



