Autor: Kinga Młynarska
Na ostatnim spotkaniu Kawiarenki Słowa dokończyliśmy wspólne słuchanie „Carmen” i trudno przejść obok tej opery obojętnie.
Emocje, napięcie, muzyka, która zostaje w głowie i w ciele na długo, to było naprawdę intensywne doświadczenie. Tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy przeżyć je razem i podzielić się tym, co w operze najważniejsze – uważnym słuchaniem i rozmową po dźwiękach.
Dziękujemy za Waszą obecność i wspólne bycie w muzyce.
Pamiętajcie, że zamiast dzisiejszego spotkania zapraszamy 13 lutego na autorską rozmowę z Hanną Pasterny, a do cyklu kawiarenkowego wracamy 23 lutego.



Kolejne spotkanie Klubu upłynęło pod znakiem dobrych lektur!
Ewa opowiedziała nam o książce „Krajobraz miłości” Sally Beauman. Książka opowiada o matce wraz z trzema córkami, które mieszkają w murach starego klasztoru. Julia uchodzi za rodzinną piękność, Fin wyróżnia się błyskotliwym umysłem, a najmłodsza Maisie zmaga się z trudnościami w nawiązywaniu relacji z innymi. Siostry, jeszcze na progu dorosłości, przyjaźnią się z młodym Cyganem o imieniu Daniel. Latem 1967 roku ich spokojne życie zostaje przerwane przez niezwykłe wydarzenia, które na zawsze odmienią losy całej rodziny…
Ania zachwycona była książką Edny O’Brien. Autobiograficzną „Irlandzką dziewczynę” autorka napisała jako niemal osiemdziesięciolatka. „Myślałam o wszystkim, co dostałam od losu – o skrajnościach radości i smutku, o miłości: tej trudnej i tej nieodwzajemnionej, o sukcesach i porażkach, sławie i upokorzeniach” – notuje O’Brien, prowadząc czytelnika przez swoje niezwykłe, burzliwe życie. Wyklęta córka, nieszablonowa matka, a przede wszystkim wybitna pisarka i prekursorka feminizmu, która jako pierwsza oddała głos całemu pokoleniu irlandzkich kobiet.
Tereska R. podzieliła się z nami wrażeniami na temat powieści „Zimne wybrzeża” Szczepana Twardocha. Spitsbergen, czasy zimnej wojny. Na skute lodem wyspy przybywa sześciu pasażerów. Wśród nich jest John Smith – młody mężczyzna z brytyjskim paszportem, podający się za naukowca, który trafia do polskiej stacji polarnej. Wkrótce jeden z członków ekspedycji ginie, rozszarpany przez niedźwiedzia polarnego. Tylko że coś się nie zgadza: czy to możliwe, że ofiara w ogóle się nie broniła?W zamkniętej społeczności, odciętej od świata przez nadciągającą noc polarną, narastają napięcie i nieufność. Smith, próbując wyjaśnić zagadkową śmierć polarnika, wplątuje się w sieć intryg i podejrzeń, stając się pionkiem w niebezpiecznej rozgrywce, która może wpłynąć na losy świata. Ale kim naprawdę jest? I jaką rolę w tej odległej, podbiegunowej osadzie odgrywają Ojcowie Grzesznicy – starszyzna wioski spod Biełomorska?
Tereska N. zachwyciła się sagą „Warszawianka” Idy Żmiejewskiej. Warszawa, 1885 rok. Pewnej listopadowej nocy w miejskim burdelu zostaje zamordowany znany adwokat. Śledztwo w sprawie jego śmierci rozpoczyna się natychmiast. Wraz z sędzią śledczym prowadzi je młody rosyjski policjant, który zaledwie kilka dni wcześniej przybył do Warszawy z Petersburga.
W trakcie dochodzenia policjant poznaje córkę zamordowanego. Początkowa niechęć szybko ustępuje miejsca porozumieniu, a to z czasem przeradza się w głębokie uczucie. Ich relacja od początku skazana jest jednak na konflikt: młoda kobieta ma narzeczonego – socjalistę, osadzonego w Cytadeli i oczekującego na proces, a w realiach Nadwiślańskiego Kraju jakiekolwiek związki polsko-rosyjskie uznawane są niemal za akt zdrady.
Jola podzieliła się z nami wrażeniami na temat książki „Zapomniana kukiełka” Ewy Sobieniewskiej, piątego tomu z sagi wieleńskiej. Osierocona Franciszka, córka magnackiego rodu, otrzymuje szansę na nową rodzinę i lepsze życie. Szybko jednak przekona się, że za chwile pozornego szczęścia trzeba zapłacić wysoką cenę. Młodziutka Cecylia zostaje zmuszona do podporządkowania się woli ojca. Po latach los postawi ją przed bolesnym dylematem: jak wiele można poświęcić dla miłości trudnej, nieoczywistej i dalekiej od ideału. Bestsellerowa saga o kilku pokoleniach kobiet, których losy splata zdrada naznaczająca kolejne pokolenia. Opowieść o rywalizacji, zgubnej namiętności i błędach zmieniających bieg wydarzeń. O tajemnicach przeszłości zaklętych w legendach i snach oraz w życiu potomkiń, zmuszonych dźwigać cudze winy i prostować ścieżki pogmatwane przez przodków – i przez własne wybory.
Lucynka zachęcała nas do przeczytania powieści „Do końca moich dni” Anny Rybakiewicz. Apolonia Dobkowska miała przed sobą jasno wytyczoną przyszłość: dziedzictwo wielkiego majątku, małżeństwo i spokojne, dostatnie życie. Zimą 1940 roku wszystko to zostaje brutalnie przerwane. Wraz z całą rodziną trafia do towarowego pociągu i zostaje wywieziona pięć tysięcy kilometrów od domu. Sale dworu w Szczepankowie zamieniają się dla niej w skute mrozem bezkresy Syberii. W obliczu głodu, chłodu i nieustannego strachu Apolonia podejmuje nadludzki wysiłek, by ocalić najbliższych – zwłaszcza młodszego brata. Po zakończeniu wojny nadchodzi upragniony moment powrotu do ojczyzny. Czy los pozwoli tej historii zakończyć się szczęśliwie, czy też przeszłe wybory upomną się o swoją cenę?
Danusia poleca książkę „Bestia i pani Róża” Katarzyny Hewy. Rozalia Listewska ma dwadzieścia pięć lat i jedno, wyraźne pragnienie: żyć na własnych zasadach. Marzy o studiach, pisaniu i niezależności w świecie, w którym od kobiety oczekuje się raczej dobrego małżeństwa niż własnych ambicji. Jej plany rozpadają się po śmierci ojca, gdy trafia pod opiekę Jana Konrada Modrzewskiego – obcego mężczyzny, przekonanego, że panna z dobrego domu nie jest zdolna samodzielnie zarządzać ani majątkiem, ani własnym losem.
Tereska K. opowiadała nam o książce, która po przeczytaniu najbardziej zapadła jej w pamięć, czyli o powieści „Wszystkie kwiaty Alice Hart” Holy Ringland. W wyniku rodzinnej tragedii dziewięcioletnia Alice Hart traci wszystko: bliskich, ukochanego psa, dom – a wraz z nimi także głos. Trafia na odosobnioną farmę, gdzie mieszka babcia, o której istnieniu dotąd nie wiedziała. Kobieta uprawia australijskie kwiaty, daje schronienie kobietom poszukującym nowego początku i sama nosi w sobie ciężar nierozliczonej przeszłości. Alice poznaje mowę kwiatów – niezwykły język, dzięki któremu zaczyna nazywać emocje, których nie potrafiła wcześniej wyrazić. Zanurza się w książkach, swojej największej pasji, i stopniowo wraca do równowagi. Dorasta, cierpliwie czekając, aż babcia odsłoni przed nią bolesną historię rodziny.
Czytaliście już którąś z tych książek?






„Ostatnie w tym roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki odbyło się 16 grudnia 2025 roku. Tym razem zaproponowałam Klubowiczom jeden tytuł: >>Dziki, mroczny brzeg<< Charlotte McConaghy.
Akcja powieści rozgrywa się na odległej wyspie Shearwater, u wybrzeży Antarktydy, gdzie cisza i sztormy wyznaczają rytm codzienności ostatnich mieszkańców. Dominic Salt wraz z trójką dzieci opiekuje się bankiem nasion, bezcennym dziedzictwem, od którego może zależeć przyszłość świata. Ich samotność oraz nierozliczona żałoba zostają przerwane, gdy podczas burzy morze wyrzuca na brzeg tajemniczą, ranną kobietę. Pojawienie się Rowan stopniowo narusza kruchą równowagę, budząc nieufność, pytania i skrywane lęki. W rzeczywistości, w której nic nie jest pewne, bohaterowie stają przed wyborem, czy odwaga, zaufanie i nadzieja na nowy początek wciąż są możliwe.
Spotkanie przebiegło w luźnej, swobodnej atmosferze. Rozmowy naturalnie krążyły wokół zbliżających się świąt, obejrzanych spektakli oraz innych wydarzeń kulturalnych, które w ostatnim czasie szczególnie nas poruszyły.
Dla mnie było to spotkanie wyjątkowe i bardzo osobiste, ponieważ jednocześnie stanowiło moje pożegnanie z rolą moderatorki klubu. Od stycznia Dyskusyjny Klub Książki poprowadzi Katarzyna Smardzewska, której z całego serca życzę wielu inspirujących rozmów oraz pięknych spotkań z literaturą i ludźmi.
Towarzyszyła nam niezwykle ciepła, serdeczna atmosfera. Było dużo uśmiechu, życzliwości i dobrego nastroju. Składaliśmy sobie świąteczne życzenia, dzieląc się dobrymi myślami i nadzieją na nadchodzący rok. Był to czas bliskości, rozmów bez pośpiechu i zwyczajnej radości ze wspólnego bycia razem.
Wyszłam z tego spotkania z głębokim poczuciem wdzięczności, za wspólnie spędzony czas, za wszystkie rozmowy o książkach i sprawach codziennych, za ludzi, którzy przez lata współtworzyli ten klub. To było piękne, symboliczne domknięcie roku i mojego etapu jako moderatorki DKK.
Bernadeta Lorent
Moderatorka DKK”
I my również bardzo dziękujemy Bernadecie za wszystkie spotkania oraz tysiące rekomendacji książkowych! ![]()

















W Kawiarence Słowa tym razem zrobiło się operowo. Wybrzmiała „Carmen”, historia dobrze znana, a jednak za każdym razem potrafiąca zabrzmieć inaczej. Było namiętnie, dramatycznie i bardzo muzycznie, dokładnie tak, jak u Bizeta, bez pośpiechu, z uważnym wsłuchiwaniem się w sens i emocje.
Rozmawialiśmy o wolności, wyborach i cenie, jaką czasem się za nie płaci. O bohaterce, która od ponad stu lat nie daje się zamknąć w prostych interpretacjach, no i o muzyce, która nadal porusza, niezależnie od epoki czy miejsca.
Dziękujemy za wspólny czas i rozmowy. Kawiarenka Słowa znów udowodniła, że literatura i muzyka lubią spotykać się przy jednym stole. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu. ![]()
Pokaz organizowany jest w ramach projektu „Krajowy zasób cyfrowych filmów z polską audiodeskrypcją dla osób niewidomych” realizowanego przez Stowarzyszenie „De Facto”
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z





Kolejne spotkanie klubu odbyło się w miłej atmosferze, a klubowicze zrecenzowali dużo ciekawych książek. Oto kilka z nich:
Małgosia opowiedziała nam o książce „Pani majorowa”, która ukazała się w 1934 roku, szybko zdobyła popularność i doczekała się przekładów na kilka języków. Dla Małgosi to jedna z najpiękniejszych opowieści o rodzącej się miłości w twórczości Wiecherta. Autor z wielką subtelnością ukazuje uczucie między wdową po pruskim majorze a wojennym rozbitkiem Michałem – dwojgiem samotnych ludzi, których losy splatają się w wyjątkowy sposób. Ogromną rolę, w powieści, odgrywa przyroda, tak charakterystyczna dla prozy Wiecherta. Nie jest tylko tłem, lecz siłą kształtującą bohaterów i ich wewnętrzny świat. To właśnie z niej wyrasta refleksyjność pisarza i przekonanie, że ukojenie można odnaleźć w prostocie i powrocie do natury. Dla Małgosi „Pani majorowa” to wzruszająca, pełna ciszy i zadumy książka, która skłania do zatrzymania się i spojrzenia w głąb siebie.
Bożenka, po spotkaniu autorskim z Ewą Ewart, przedstawiła nam książkę „Rozmowy ze śmiercią”. To zbiór dziesięciu poruszających wywiadów, w których Ewa Ewart odważnie podejmuje wciąż trudny, często tabuizowany temat śmierci. Autorka wraz ze swoimi rozmówcami zgłębia zagadnienia życia po życiu, reinkarnacji, śpiączki, doświadczeń śmierci klinicznej, psychodelików, snów, hipnozy oraz podróży poza ciało. Nie unika też wyjątkowo bolesnych kwestii, takich jak samobójstwo czy śmierć dzieci.
Danusia przeczytała poruszającą książkę Marty Sztokfisz o Stanisławie Umińskiej, młodej aktorce, która z miłości postanowiła skrócić cierpienie umierającego narzeczonego. Umińska, gwiazda Teatru Polskiego, była podziwiana przez publiczność i krytyków. Jej związek z pisarzem i malarzem Janem Żyznowskim uchodził za idealny, dopóki ciężka choroba nie zniszczyła ich szczęścia. Tragiczna decyzja aktorki wstrząsnęła opinią publiczną w Polsce i we Francji, wywołując głębokie emocje i szerokie komentarze znanych twórców. Biografia Sztokfisz ukazuje determinację Umińskiej, jej dramat i miłość, która doprowadziła do jednego z najbardziej wstrząsających procesów lat 20. XX wieku.
Tereska przeczytała „Sobowtóra” Maciej Siembieda – pisarz – historię o tajemniczym fałszerzu, który od stuleci wodzi świat sztuki za nos. Na rynku co jakiś czas pojawiają się perfekcyjne falsyfikaty renesansowych obrazów, rzekomo autorstwa nieśmiertelnego „Gemella”, którego europejskie służby próbują schwytać od czasów Napoleona. Gdy fundacja pewnego polityka ogłasza wystawę rzekomo odnalezionych portretów Lutra i Kalwina, ekspert od oszustw Jakub Kania zaczyna podejrzewać gigantyczny przekręt. Wraz z krytyczką sztuki Ludmiłą Ungier odkrywa, że fałszerstwo ma korzenie w odległej historii i kryje znacznie mroczniejszą tajemnicę. „Sobowtór” to wciągający thriller o manipulowaniu sztuką i pamięcią, który trzyma w napięciu do ostatnich stron.
Ewa zaprezentowała powieść Doroty Terakowskiej „Tam, gdzie spadają anioły” – ciepłą, mądrą i poruszającą historię o starciu dobra ze złem, potrzebie miłości i magii w codzienności. W chwili, gdy Czarny Anioł strąca Avego na Ziemię, mała Ewa wpada do kłusowniczego dołu, tracąc jednocześnie swojego Anioła Stróża. Od tej pory dziewczynka musi radzić sobie bez niewidzialnej ochrony, a jej los staje się niepokojąco niepewny. Okaleczony Ave, pozbawiony skrzydeł i mocy, również szuka swojego miejsca i sposobu, by odzyskać sens istnienia. Książka stawia pytanie, czy człowiek potrafi stać się aniołem dla drugiego człowieka i odmienić przeznaczenie.
Ania omówiła „Moje własne Notting Hill” Agnieszki Olejnik – opowieść o tym, jak jedno spełnione marzenie potrafi całkowicie odmienić życie. Mila, spokojna tłumaczka bez większych przygód, żyje w rytmie bezpiecznej codzienności. Wszystko zmienia się, gdy ekscentryczna babcia Lili prosi ją o wspólną podróż do Londynu. Wyruszając z nią, Mila nie spodziewa się, że jej życie zacznie przypominać filmową historię pełną emocji i niespodzianek. Ta ciepła i wzruszająca powieść potrafi rozbawić, ale i poruszyć do łez.
Tereska zachwyciła się „Światłoczułością” Jakuba Jarno. To debiutancka powieść, która od pierwszych stron domaga się, by ją wysłuchać. To historia niezwykłej dziewczyny i narratora, który jako jedyny potrafił ją naprawdę zrozumieć. Książka prowadzi czytelnika w podróż przez czas, odkrywając kolejne światy i emocje, od których trudno się oderwać. Autor porusza temat wrażliwości – zarówno dziecięcej, jak i dorosłej – wystawionej na najciemniejsze doświadczenia historii. „Światłoczułość” jest również pięknym hołdem dla słów, które potrafią przetrwać wszystko – nawet naszą własną pamięć.
Tereska opowiedziała o „Święcie ognia” Jakub Małecki, poruszającej historii, która zdobyła serca czytelników i doczekała się filmowej adaptacji w reżyserii Kingi Dębskiej. Łucja ucieka w balet, wierząc, że taniec pozwoli jej zapomnieć o trudnych wspomnieniach. Nastka, zamknięta w czterech ścianach, patrzy na świat z taką wrażliwością, że potrafi przenikać cudze emocje. Ich ojciec szuka ukojenia w miejscu, gdzie choć na chwilę czuje się naprawdę żywy. Ta intymna opowieść ukazuje, jak każdy z bohaterów próbuje oswoić przeszłość, przekroczyć własne granice i zmierzyć się z rodzinną tajemnicą, która zbyt długo czekała na ujawnienie.
Ewa przedstawiła nam książkę „To nie rzeka” Selvy Almady, której akcja rozgrywa się w duszny, napięty dzień nad brzegiem rzeki. Enero i El Negro łowią tam ryby, jednocześnie opiekując się Tilo – synem przyjaciela, który dawno temu utonął w tych samych wodach. Mężczyźni piją wino, prowadzą niespieszne rozmowy i próbują uciszyć wspomnienia, podczas gdy otaczająca ich dzika przyroda budzi niepokój. Po długiej walce z płaszczką Enero traci kontrolę, strzela w rzekę, a później zawiesza martwe zwierzę na drzewie, co staje się dla lokalnych mieszkańców prowokacją. Narastająca wrogość i napięcie sprawiają, że przemoc wydaje się nieuchronna.
Ewa zrecenzowała książkę „Carski smok” Catrin Collier – epicką powieść, w której romans splata się z wydarzeniami wielkiej historii. Akcja rozpoczyna się w 1869 roku, gdy grupa Walijczyków pod wodzą Johna Hughesa wyrusza na wschodnie stepy, by pomóc carowi Aleksandrowi II w przemysłowej modernizacji Rosji. Uczestnicy wyprawy kierują się różnymi motywami: jedni marzą o lepszym życiu, inni chcą uciec od trudnej przeszłości. Na miejscu trafiają do świata luksusu, jakiego wcześniej nie znali – z eleganckimi apartamentami, powozami, służbą i wystawnymi balami. Powieść ukazuje, jak wielkie zmiany historyczne przeplatają się z osobistymi dramatami i namiętnościami bohaterów.
Polecamy i zachęcamy do wypożyczenia
Moderatorka DKK













Spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim było jednym z tych wydarzeń, po których wychodzi się lżejszym i jednocześnie bogatszym o kilka nowych myśli. Autor okazał się naszym Mikołajem nie tylko z kalendarza, lecz przede wszystkim z ducha, bo obdarowywał opowieściami z niebywałą swobodą i życzliwością.
Prowadząca, Monika Kostrzewa, rozpoczęła rozmowę pytaniem o Zofię Nałkowską, patronkę naszej biblioteki, która pojawia się również w „Korowodzie”. Ten wątek otworzył ciekawy trop o literackich połączeniach i inspiracjach, a sam autor uchylił rąbka tajemnicy, jak te postaci i idee przenikają do jego prozy.
Rozmawialiśmy o trudnościach w pisaniu, o możliwościach pokazania spraw, które trudno nazwać wprost, o motywie ojca i symbolicznych detalach, które w książkach Jakuba Małeckiego pełnią ważną rolę.
Były też lżejsze akcenty i sporo humoru. Pisarz zdradził kilka osobistych anegdot, między innymi o tym, jak czytał książki za brata. Opowiedział o swojej miłości do literatury, o pierwszych czytelniczych zachwytach, a także o emocjach związanych z oglądaniem ekranizacji własnej powieści.
Nie mogliśmy pominąć tematu bibliotek. Monika odnalazła nawet wzmiankę o dawnej zaległości bibliotecznej autora, co wywołało sporo śmiechu i pozwoliło mu wrócić pamięcią do historii zaginionego egzemplarza.
Pojawiły się wątki rytuałów pisarskich, znaczenia fotografii, zwierząt w codzienności oraz zupełnie nieoczekiwany temat… słuchania pszczół przez stetoskop. Każdy z tych elementów dopełniał portret autora, który twórczo czerpie z różnych doświadczeń.
Spotkanie przebiegało w atmosferze pełnej spokoju, humoru i autentyczności. Debiutująca w nowej roli Monika Kostrzewa poprowadziła je z dużą pewnością i wyczuciem, a jej pytania otwierały autorowi przestrzeń do ciekawych i szczerych odpowiedzi. Publiczność szybko podchwyciła ten ton, dzięki czemu rozmowa nabrała naturalnej swobody, a Jakub Małecki z widoczną chęcią dzielił się kolejnymi historiami.
Na pamiątkę autor dostał m.in. prześliczną pszczołę, którą na szydełku zrobiła nasza utalentowana wolontariuszka, Natalia Dudek ![]()
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. To był naprawdę dobry wieczór. ![]()






















Kawiarenka Słowa znów zamieniła naszą bibliotekę w małe literackie schronienie. To ten wyjątkowy moment w miesiącu, kiedy siadamy razem, odkładamy na bok codzienny pośpiech i po prostu… słuchamy. Słowa, historii, siebie nawzajem. Dziś towarzyszyła nam klasyka, która niezmiennie pokazuje, że dobre opowieści nie mają daty ważności.
Na tapecie była Elizabeth Gaskell i jej „Szara dama” – tekst niepozorny objętościowo, lecz doskonale utkany, tajemniczy i mroczny na tyle, by przyjemnie zjeżyć czytelnikowi włosy na karku. Słuchaliśmy o rodzinnych sekretach, o cieniu przeszłości i o kobiecym losie zamkniętym w pozornie zwyczajnej historii. Gaskell jak zwykle udowodniła, że potrafi osnuć napięcie tak subtelnie, że człowiek orientuje się dopiero po chwili, że od kilku minut oddycha trochę płycej.
Dziękujemy wszystkim za wspólne słuchanie i rozmowę. To właśnie takie spotkania przypominają nam, dlaczego literatura działa, porusza i ciągle potrafi budować między ludźmi mosty, niezależnie od tego, ile mamy lat i jakie książki zwykle wybieramy.
Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie Kawiarenki Słowa w najbliższy poniedziałek, 15 grudnia.




Ostatnie spotkanie Kawiarenki Słowa upłynęło nam w kameralnym nastroju, który idealnie współgrał z filmem „The Quiet Girl” („Cicha dziewczyna”).
Ten cichy, precyzyjnie utkany obraz okazał się świetnym pretekstem, by na chwilę zwolnić i skupić się na tym, co w kulturze najważniejsze, czyli na relacji między widzem a opowieścią.
Dzięki audiodeskrypcji mogliśmy oglądać film razem – naprawdę razem, bo bez barier technicznych i komunikacyjnych.
I jak to w Kawiarence – atmosfera była ciepła, swobodna i sprzyjająca temu, by po prostu być w kulturze, a nie tylko ją „odhaczać”.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, uwagę i wrażliwość. To dzięki Wam te spotkania mają sens i energię, która procentuje w kolejnych odsłonach cyklu.
Do zobaczenia na następnym spotkaniu!
Pokaz organizowany jest w ramach projektu „Krajowy zasób cyfrowych filmów z polską audiodeskrypcją dla osób niewidomych” realizowanego przez Stowarzyszenie „De Facto”
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.





W kameralnym gronie, przy filiżankach herbaty i serdecznej atmosferze, spotkaliśmy się na inauguracyjnym spotkaniu cyklu „Kawiarenka Słowa”.
Uczestnicy wysłuchali audiobooka „Mozart i jego epoka”, który przeniósł wszystkich w barwny świat XVIII-wiecznej muzyki, pełen pasji, talentu i niezwykłych dźwięków. Dziękujemy za wspólne słuchanie książki ![]()
Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie, podczas którego zaprezentujemy projekcję filmu.
Kolejne spotkanie:
3 listopada
15:00
Do zobaczenia w bibliotece!



