Sezon Bibliotecznego Kółka Szydełkowego ruszył pełną parą!
Już na pierwszych spotkaniach zrobiło się kolorowo od włóczek, a szydełka od razu poszły w ruch. W luźnej, serdecznej atmosferze powstały pierwsze prace – od prostych próbnych ściegów po ambitniejsze projekty, a rozmowom i wymianie pomysłów nie było końca.
Początek nowego cyklu spotkań pokazał, że szydełkowanie w bibliotece to nie tylko rękodzieło, ale też okazja do wspólnego spędzania czasu, dzielenia się pasją i odkrywania nowych inspiracji.
Bardzo nas cieszy, że dołączyły nowe osoby – szydełkowa rodzina rośnie, a wraz z nią przybywa dobrej energii i pomysłów.
Nieustannie zapraszamy kolejnych chętnych do wspólnego dziergania, bo naprawdę warto – jest twórczo, wesoło i po prostu super.
Dziękujemy naszej pani Szydełko – Kasi z Szydełko Pasmanteria za otoczenie opieką naszych małych i dużych uczestników.
Serdecznie prosimy o chwalenie się Waszymi robótkami! Podsyłajcie zdjęcia w komentarzach!
W pierwszy wtorek października nasza sala konferencyjna wypełniła się spokojnym szmerem: osoby z różnych instytucji przybyły z notatnikami, z ciekawością i z otwartym umysłem. Wszystko w ramach warsztatów dla bibliotekarzy „Teatr przy stole”, prowadzonych przez Tomka „Frejtaga” Piątka, metodą, która łączy storytelling, gry fabularne i animację.
Po krótkim wprowadzeniu prowadzący przedstawił ideę „Teatru przy stole”: tekst staje się punktem wyjścia, ale uczestnicy wspólnie odkrywają, jak go ożywić, interpretuje się go przez ruch, dialog, improwizację. Zasady wydawały się proste: słuchaj uważnie, reaguj, buduj dalej – ale ekspresja, kreatywność i szacunek dla głosu każdego uczestnika decydowały, że to ćwiczenie o wiele więcej niż reguły.
Uczestnicy opowiadali o swoich najprzyjemniejszych wspomnieniach – o miejscach, ludziach i chwilach, które budzą uśmiech. To ćwiczenie pozwoliło uruchomić emocje, wrażliwość i uważność wśród słuchających – wszystko to, co stanowi podstawę dobrego opowiadania.
W trakcie zajęć sięgnięto również po karty Dixit, które posłużyły jako inspiracja do snucia wspólnej opowieści. Ilustracje z kart pobudzały wyobraźnię i prowadziły uczestników w nieoczekiwane kierunki narracji.
Pomiędzy sesjami były przerwy na dyskusje – o tym, co zaskoczyło, co trudno było wyrazić, o barierach, które pokonywali uczestnicy. W tych momentach biblioteczni animatorzy dzielili się swoimi pomysłami, obawami i oczekiwaniami wobec praktycznego zastosowania tych metod w pracy z publicznością.
Na zakończenie warsztatu Tomek Frejtag poprosił, by każdy uczestnik podsumował swoje doświadczenie jednym zdaniem. Uczestnicy mówili o pytaniach, które narodziły się w ich głowach, o nowych perspektywach czytania tekstu, ale też o radości z tego, że mogli współtworzyć opowieść. Warsztat zakończył się serdecznymi powitaniami, rozmowami przy stolikach i planami na to, jak wykorzystać „Teatr przy stole” w swoich bibliotekach.
Był to dzień, w którym biblioteka stała się sceną (przynajmniej metaforycznie), gdzie pracownicy instytucji kultury przez chwilę stali się uczestnikami, aktorami i współopowiadaczami – i gdzie tekst przestał być tylko obiektem lektury, a zaczął być punktem wyjścia do wspólnego tworzenia.
Ostatnio nasz klub wzbogacił się o dwie nowe osoby. Z ich przybyciem nadchodzą nowe historie, świeże interpretacje i inne sposoby patrzenia na literaturę. Każdy nowy głos wnosi do naszych rozmów coś wyjątkowego – dlatego jesteśmy naprawdę szczęśliwi i z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.
Co dobrego w tym tygodniu czytali Klubowicze?
Tereska poleciła nam „Wtorki z Morriem” Mitcha Alboma. To wzruszająca opowieść o spotkaniu ucznia z jego dawnym mistrzem. Morrie Schwartz, profesor socjologii, mimo choroby dzieli się z Albomem mądrością o życiu, przemijaniu i wartościach. Prosta, a zarazem głęboka lekcja, która zostaje w pamięci na długo.
Kornelia opowiedziała nam o książce „Rok 1984” – George Orwella. Ponura wizja totalitarnego państwa Oceania, gdzie Wielki Brat nieustannie obserwuje obywateli, a każda wolność jest tłumiona. Winston Smith buntuje się przeciw systemowi, ryzykując życie dla prawdy i miłości. Klasyka dystopii — przestroga przed manipulacją, strachem i utratą wolności.
Ania zapoznała nas z książką „Ulotny zapach czereśni” Magdaleny Witkiewicz. To wzruszającą opowieść o miłości, pamięci i rodzinnych tajemnicach. Marianna, przeprowadzając się, znajduje zasuszone liście bluszczu, które przywołują wspomnienia sprzed lat – momenty szczęścia i niespełnionej miłości z Michałem. W ślad za nimi odkrywa historię prababci Elsy, pełną namiętności, przeciwności i tragedii. „Ulotny zapach czereśni” to subtelna powieść o uczuciach ulotnych jak zapach kwiatów – historia, która przypomina, że pamięć i miłość potrafią przetrwać wszystko.
Tereska zachęca do lektury książki „Sławne pary PRL” Sławomira Kopra, fascynującą opowieść o znanych parach życia kulturalnego i politycznego PRL. Zofia i Krzysztof Komedowie, Kalina Jędrusik i Stanisław Dygat, Alicja i Piotr Jaroszewiczowie, Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski – to tylko niektóre z barwnych historii pełnych pasji, sprzeczności i kontrastów w szarej rzeczywistości minionej epoki. Koper w mistrzowski sposób ukazuje, jak miłość i życie osobiste potrafiły rozkwitać mimo ograniczeń i absurdów PRL-u.
Ewa mówiła o serii książek „Ścieżki nadziei” Magdy Knedler. Jest to fascynująca opowieść o losach Praksedy i Anieli Krukowieckich, córek hrabiego, wychowanych w luksusie i pałacowym rygorze, lecz o odmiennym statusie społecznym. Po śmierci ojca Prakseda przeprowadza się do Wrocławia, gdzie poznaje życie artystycznej i mieszczańskiej elity. Aniela zaś wchodzi w małżeństwo pełne tajemnic i dramatów, a losy sióstr splatają się w serii wydarzeń pełnych pasji, intryg i nieoczekiwanych zwrotów. Ścieżki nadziei to opowieść o miłości, zdradzie, rodzinnych sekretach i sile więzi, które potrafią przetrwać przeciwności losu.
Lucynka przeczytała „Harem. Prawdziwa historia dziewcząt z jedynego polskiego haremu” Waldemara Bednaruka i Alexa Vastatrixa. To częściowo opartą na faktach opowieść w formie pamiętnika czternastoletniej Józi, sprzedanej przez matkę do haremu Jana „Sobiepana” Zamoyskiego w XVII wieku. To poruszająca i barwna relacja z życia jedynego polskiego haremu, pełna dramatyzmu, kontrastów i historycznych szczegółów, która odsłania mało znany rozdział polskiej historii.
Krysia poleciła książkę Anny Stryjewskiej „Skradziona kołysanka”. To poruszającą opowieść o utracie, bólu i nadziei. Barbara, utalentowana wokalistka, traci wszystko, co kocha, i ucieka z Łodzi, by zacząć życie od nowa w bieszczadzkiej wiosce. W zielonym domu z drewnianymi okiennicami odkrywa tajemnice, które pozwalają jej zrozumieć, że czas leczy rany, a przebaczenie przynosi spokój. Skradziona kołysanka to pełna emocji historia o sile matczynej miłości i o tym, że nawet z największego cierpienia może narodzić się nowy początek.
Małgosia zachwyciła się książką „Listy z Bangkoku” autorstwa Botana. To wyjątkowa powieść młodej tajskiej autorki, która w formie listów chińskiego imigranta do matki ukazuje życie w tętniącym energią Bangkoku. Botan z wrażliwością i realizmem opisuje codzienność w mieście, gdzie tradycja zderza się z nowoczesnością, a tempo zmian odmienia ludzkie losy. Listy z Bangkoku to poruszająca opowieść o tęsknocie, adaptacji i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie.
Chorobowe wirusy jeszcze trochę mieszają w planach, więc nie udało nam się jeszcze spotkać w pełnym składzie, ale ci, którzy dotarli, sprawili, że atmosfera była cudowna, pełna śmiechu, ruchu i dobrej energii.
Dziękujemy wszystkim obecnym dotąd za wspaniałą zabawę – dzieciaki jak zwykle okazały się niesamowite, pełne pomysłów i spontaniczności, a opiekunowie zaangażowani i chętni do współtworzenia zajęć.
To świetny początek i zapowiedź, że aż do czerwca czeka nas mnóstwo radości, kreatywności i wspólnych przygód w bibliotece!
Spotkanie z Zuzanną Wólczyńską miało wyjątkowo ciepły i swobodny charakter. Już od pierwszych chwil było widać, że rozmowa poprowadzona przez Zaczytaną Darkę nie będzie zwykłym wywiadem, ale serdecznym spotkaniem, pełnym energii, uśmiechów i naturalnej ciekawości.
Autorka opowiadała o swoich początkach pisarskich na Wattpadzie i o tym, jak pierwsze próby publikacji w sieci pozwoliły jej zdobyć doświadczenie oraz nawiązać kontakt z czytelnikami. Mówiła również o roli bookmediów, które dla młodych twórców są dziś ważnym wsparciem i szansą na zaistnienie na rynku literackim.
Nie zabrakło też rozmów o warsztacie pisarskim. Autorka opowiadała o tym, jak podchodzi do budowania napięcia i prowadzenia fabuły, a także o swoich bohaterach. Zdradziła, że każda z jej postaci ma dla niej znaczenie i że czytelnicy często odnajdują w nich coś bliskiego sobie.
Pojawił się również temat codzienności pisarza. Zuzanna Wólczyńska mówiła o tym, jak dba o relaks i jak radzi sobie z krytyką oraz hejtem. Podkreślała, że warto oddzielać konstruktywne uwagi od pustych komentarzy i że duże znaczenie ma wsparcie bliskich oraz umiejętność zachowania dystansu.
Po zakończeniu rozmowy ustawiła się długa kolejka po autografy, co najlepiej świadczy o tym, że spotkanie spotkało się z ogromnym zainteresowaniem. Wielu młodych uczestników, którzy wcześniej nie znali twórczości autorki, wyszło z biblioteki zachęconych do lektury jej książek.
Dziękujemy Zaczytanej Darce za świetne prowadzenie i niezwykłą energię, a Zuzannie Wólczyńskiej – za otwartość, naturalność i inspirującą rozmowę. Szczególne podziękowania należą się także uczniom wołomińskich szkół za liczne przybycie i aktywny udział w tym udanym spotkaniu.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
Na naszym drugim spotkaniu omówiliśmy wiele ciekawych książek. Oto kilka propozycji naszych Klubowiczów:
Ania zaproponowała serię książek „Ulica Wierzbowa” Agnieszki Krawczyk. Jest to pełna ciepła i refleksji opowieść o zwyczajnych ludziach, którzy mierzą się z trudami codzienności, a jednocześnie odnajdują w sobie siłę, by sięgać po szczęście. Autorka z wyczuciem pokazuje, jak ważna jest wspólnota, wsparcie sąsiadów i wiara w drugiego człowieka. To historie o nadziei, życzliwości i odwadze, które przypominają, że nawet w najtrudniejszych chwilach zawsze może pojawić się promyk światła. Książki z tego cyklu wzruszają, skłaniają do zadumy i dają czytelnikowi poczucie otulenia – jak rozmowa z bliską osobą przy kubku herbaty.
Tereska przeczytała książkę Wiktorii Gische „Zapach Lukrecji.” To barwna, pełna emocji opowieść osadzona w realiach XIX-wiecznej Warszawy. Autorka prowadzi czytelnika od biednych zaułków Powiśla po eleganckie salony kupieckich rezydencji, pokazując losy kobiety, która z dziecka z domu publicznego staje się wpływową i bogatą wdową. To historia o walce z przeszłością, pragnieniu zemsty i sile uczuć, które mogą odmienić nawet najtwardsze serce. Powieść zachwyca klimatem epoki i wciąga od pierwszych stron, łącząc dramat z romansem i nutą tajemnicy.
Tereska zapoznała nas z książką Sławomira Kopra „Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej”, która odsłania mniej oficjalne oblicze znanych polityków międzywojnia. Autor z charakterystyczną swadą opisuje ich relacje rodzinne, romanse i skandale, pokazując, że wielkie nazwiska kryły w sobie także ludzkie słabości, namiętności i tajemnice. Publikacja łączy rzetelne tło historyczne z lekkim stylem, dzięki czemu czyta się ją jak fascynującą opowieść o kulisach życia elit, w której fakty mieszają się z niedopowiedzeniami i zagadkami nigdy do końca niewyjaśnionymi.
Ewa opowiedziała o książkach z cyklu „Saga Krynicka” Edyty Świętek. To wielowątkowa opowieść o losach bohaterów żyjących w cieniu historycznych wydarzeń przełomu XIX i XX wieku. Autorka z niezwykłą dbałością odmalowuje klimat uzdrowiska, w którym splatają się dramaty, marzenia i sekrety ludzi różnych warstw społecznych. To książki o walce o szczęście, o poszukiwaniu własnej tożsamości i o sile uczuć, które potrafią przetrwać nawet najtrudniejsze czasy. Lektura urzeka nastrojem epoki i pozwala odbyć podróż w czasie pełną emocji, wzruszeń i refleksji nad ludzkim losem.
Danusi podobała się książka „Jeszcze nie wszystko stracone” Pauliny Wiśniewskiej. To poruszająca opowieść o stracie, rodzinnych sekretach i trudnej drodze do odnalezienia spokoju. Autorka z wrażliwością pokazuje, jak żałoba wpływa na relacje bliskich i jak bolesne tajemnice mogą zmienić spojrzenie na własne życie. To historia o dojrzewaniu do prawdy, o sile więzi i nadziei, która pozwala iść dalej mimo trudnych doświadczeń.
Krysia mówiła o „Sadze warszawskiej”. Katarzyna Maludy stworzyła barwna opowieść, w której losy kilku pokoleń bohaterów splatają się z burzliwą historią XIX i początków XX wieku. Autorka z wielkim rozmachem i dbałością o szczegóły odmalowuje życie codzienne i towarzyskie stolicy, ukazując zarówno dramaty jednostek, jak i wielkie przemiany społeczne. Powieści z tego cyklu łączą romans, intrygi i rodzinne sekrety z realistycznym tłem historycznym, dzięki czemu przenoszą czytelnika w świat dawnych warszawskich ulic, salonów i wydarzeń, które kształtowały miasto. To fascynująca lektura dla miłośników historii i literatury obyczajowej.
Tereska zapoznała nas z powieścią „Dobre wychowanie” Amora Towlesa – elegancką opowieścią o przypadkowym spotkaniu, które zmienia życie. Autor mistrzowsko kreśli atmosferę Nowego Jorku lat 30., wplatając w fabułę klimat jazzu, intryg i snów o lepszym życiu. To historia o wyborach, lojalności i sile charakteru, opowiedziana z wyczuciem i finezją. Towles serwuje czytelnikowi zarówno romans, jak i subtelną refleksję nad tym, czym jest prawdziwe „dobre wychowanie”.
Spotkanie z Ligą Niezwykłych Wolontariuszy? Klasyka gatunku – trochę integracji, sporo śmiechu i cała masa pomysłów.
Były zabawy na przełamanie lodów (tak, wszyscy wyszli z nich cali i zdrowi ).
Opowiedzieliśmy, w czym nowa ekipa będzie nam pomagać, w jakich projektach weźmie udział oraz o tym, co będzie się działo podczas Wieczoru Kreatywnego.
Nie zabrakło działań praktycznych – każdy zrobił swoją biblioteczną przypinkę i napisał własne pomysły na to, co fajnego można zdziałać w naszej Bibliotece.
Wnioski? Wolontariusze to prawdziwa kopalnia energii i inspiracji – a my już nie możemy się doczekać wspólnych akcji
Za nami wyjątkowe spotkanie autorskie z Szymonem J. Wróblem, autorem książki „Jego oczami”.
W ramach Roku Tischnerowskiego mieliśmy okazję do głębokiej rozmowy. Prowadzący, Jerzy F. Kielak, nie poprzestał na prostych pytaniach. Stworzył przestrzeń do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze: o wartościach, dobru i prawdzie. Dyskusja dotyczyła nie tylko postaci Tischnera, ale i tego, co nas kształtuje oraz otacza.
Rozmowa była prawdziwie wielowymiarowa. Prowadzący skłonił autora do rozważań m.in. na temat „obecności” Tischnera we współczesnej świadomości, sensu tytułu książki oraz filozofii jako żywego drogowskazu.
Szymon J. Wróbel z niezwykłą swobodą i pasją pokazywał, jak myśli Tischnera osadzają się w realiach codzienności, oferując pomoc w naszych zwyczajnych wyborach i relacjach. To było inspirujące zaproszenie do rozmowy z samym sobą.
Pojawił się również wątek góralskiej mentalności, zakorzenionej w obyczajach i tradycji, a jednocześnie skonfrontowanej ze współczesnością. Wróbel podkreślał, że Tischner dostrzegał w góralszczyźnie nie tylko folklor, ale także żywą szkołę myślenia o człowieku, o dobru i prawdzie.
Rozmowa pokazała także niezwykłą uniwersalność myśli Tischnera. Filozof nie bał się iść pod prąd, zadawać pytań niewygodnych i wzywać do odwagi myślenia wolnego od schematów. Jego refleksje o otwartości, o potrzebie dialogu i odpowiedzialności brzmią dziś szczególnie mocno w obliczu zjawiska, które sam określał jako atrofię wartości – zwłaszcza w instytucjach, od których oczekujemy moralnego kompasu i duchowego przewodnictwa. Tischner pozostaje aktualny, bo uczy nie tyle deklarować wartości, ile nimi żyć.
Serdecznie dziękujemy obu Panom za ten wyjątkowy sobotni wieczór, a wszystkim uczestnikom – za obecność i wymianę wrażeń.
Z radością i wielką wdzięcznością dzielimy się wiadomością, że w tegorocznej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Idol zdobyliśmy II miejsce w kategorii „Instytucja otwarta dla osób niewidomych”.
Nagrody wręczono podczas wczorajszej gali Reha for the Blind – wydarzenia, które od lat gromadzi w Warszawie organizacje, instytucje i społeczników pracujących na rzecz osób niewidomych i słabowidzących z całego świata!
To dla nas zaszczyt znaleźć się w tak wyjątkowym gronie Laureatów. Jesteśmy dumni, że nasza codzienna praca została zauważona i doceniona, ale jeszcze bardziej cieszymy się, że osoby, które nas odwiedzają, naprawdę czują się u nas dobrze i swobodnie. Bo właśnie o to chodzi – jesteśmy miejscem dla wszystkich, gdzie każdy może znaleźć wsparcie, otwartość i życzliwość.
Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy oddali na nas swój głos, za zaufanie i dobre słowa.
Pani dyrektor, Izabela Bochińska, odbierając nagrodę zadedykowała ją naszym wspaniałym Przyjaciołom z PZN Koło Terenowe Wołomin – dziękujemy za Waszą obecność w bibliotece, za inspirację i radość!
Dziękujemy również organizatorom tego pięknego przedsięwzięcia – Fundacja Szansa – Jesteśmy Razem – za stworzenie przestrzeni do spotkań, wymiany doświadczeń i wspólnego działania.
To wyróżnienie traktujemy jako zobowiązanie, by działać dalej, jeszcze lepiej i jeszcze szerzej.
Nasza biblioteka zamieniła się w laboratorium przyszłości i obóz herosów jednocześnie. Dzięki warsztatom prowadzonym przez Karola Baranowskiego uczestnicy mogli przekonać się, że gogle VR to nie tylko gadżet, lecz prawdziwa brama do nieskończonej liczby światów.
Zaczęło się od podróży w czasie – krótkiej lekcji historii technologii. Czy wiecie, że pierwszy prototyp gogli VR powstał już w latach 60.? Uczestnicy dowiedzieli się, czym właściwie jest wirtualna rzeczywistość, jak działa na nasz mózg i jakie daje możliwości.
Potem przyszła pora na praktykę. Razem przemierzaliśmy całkiem inne światy. Na zajęciach uczestnicy mogli sprawdzić się w różnych wirtualnych przestrzeniach, a dodatkowo tworzyli własne modele gogli, uruchamiając wyobraźnię i kreatywność.
To były zajęcia, które pokazały, że mitologia może stać się punktem wyjścia do nowoczesnej edukacji, a literatura świetnie łączy się z technologią. Zabawa, nauka i współpraca mieszały się tutaj w idealnych proporcjach, a młodzież wyszła z zajęć z poczuciem, że podróż do innych światów naprawdę jest możliwa.
Dziękujemy Karolowi Baranowskiemu za zaktywizowanie młodzieży, zaangażowanie i pokazanie, że w bibliotece można nie tylko czytać książki, lecz także przenosić się w przyszłość.
Serdecznie dziękujemy za udział w naszych warsztatach wszystkim uczestnikom z sesji popołudniowej oraz klasie 8b ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Wołominie
Warsztaty odbyły się w ramach projektu „Młodzieżowy Rollercoaster”
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego