Z przyjemnością informujemy, że nasza biblioteka otrzymała dofinansowanie w kwocie 28.538 zł!
Środki te przeznaczymy na zakup nowości wydawniczych i zapewnienie do nich zdalnego dostępu, dzięki czemu nasza oferta będzie jeszcze bogatsza.
Dofinansowano ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach realizacji Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0 na lata 2021-2025. Dofinansowania dla bibliotek publicznych na zakup nowości wydawniczych oraz usługi zdalnego dostępu do książek w formatach e-booków i/lub audiobooków i/lub synchrobooków – Priorytet 1, Kierunek interwencji 1.1. w ramach NPRCz 2.0.
Po letniej przerwie znów spotykamy się, by rozmawiać o książkach – tych, które towarzyszyły nam w ostatnich miesiącach. Wśród wielu lektur znalazły się pozycje szczególne, polecane przez klubowiczów, nie tylko warte przeczytania, ale i podzielenia się refleksją.
Jedna z naszych klubowiczek, podczas urlopu miała okazję poznać autora książki „Lustro” – Krzysztofa Blinkę. Rozmowy o literaturze i działalności naszego klubu zaowocowały pięknym gestem – biblioteka otrzymała w darze książki pisarza. Tereska przeczytała wszystkie z nich i przygotowała recenzje. Będziemy je wspólnie omawiać po zapoznaniu się z nimi przez klubowiczów. Dla Tereski lektura okazała się wartościowa i pozostawiła bardzo dobre wrażenie.
Podczas wakacji Tereska sięgnęła po trylogię Ewy Cielesz „Córka Cieni”. To opowieść o Julianie, której losy poznajemy dzięki odnalezionemu pamiętnikowi. Zakazany romans, wojna, powojenne trudności i polsko-ukraińskie napięcia tworzą dramatyczne tło jej życia. Juliana, wychowana w leśnej chacie i obdarzona niezwykłą siłą charakteru, musi samotnie zmierzyć się z losem. Kolejne tomy odsłaniają jej dramatyczne dzieciństwo, powojenne zmagania oraz walkę o szczęście i własny dom. Trylogia Cielesz to przejmująca saga o kobiecie, której historia porusza i skłania do refleksji nad ceną szczęścia i ludzką wytrwałością.
Jola poleca Małgorzaty Tekieli „Niebieski ogród”. To nastrojowa, baśniowa opowieść o sile wspomnień i dawnych emocjach. W spokojnym miasteczku śmierć najstarszego mieszkańca odsłania tajemnice sprzed wieku. Troje bohaterów, porządkując jego majątek, odkrywa historię miłości, która zmienia obraz zmarłego odludka. Stary dom i zapomniany ogród stają się miejscem spotkania przeszłości z teraźniejszością.
Lucynka przeczytała „Dom nad brzegiem oceanu” Urszuli Jaksik. Magda i Konrad tworzą małżeństwo, w którym każde z nich żyje w innym świecie. On – człowiek sukcesu, skupiony na pracy, podróżach i własnych ambicjach. Ona – oddana rodzinie, troszcząca się o dom, syna i chorą córkę. Wydaje się, że ich życie toczy się według ustalonego scenariusza, dopóki los nie zmusza ich do przewartościowania priorytetów. „Dom nad brzegiem oceanu” to poruszająca powieść o rodzinie, poświęceniu i chwili, gdy role niespodziewanie się odwracają.
Ewa zapoznała nas z książką Edyty Świętek „Sekrety kobiecych dusz” – powieścią z cyklu „Saga Krynicka”. Krynica, rok 1894. Aurelia, młoda wdowa, mieszka w posiadłości teściów, którzy nie akceptują jej prostego pochodzenia. Niespodziewanie znajduje oparcie w przyjaźni z wpływową Matyldą. Ich więź prowadzi do odkrycia tajemnicy, która na zawsze odmieni życie wielu osób. To opowieść o sile kobiecej przyjaźni, walce o szczęście i o tym, jak przeszłość potrafi kształtować przyszłość.
Danusia opowiedziała o książce Magdaleny Kordel „W blasku słońca”. Los splata drogi Leli i Nicoletty w malowniczej Toskanii. Lela, rozczarowana zdradą byłego chłopaka, trafia do winnicy za namową przyjaciółek. Nicoletta, pogrążona w żałobie po mężu, szuka ukojenia w domu odziedziczonym po przodkach. Choć obie kobiety wiele różni, szybko odkrywają, że łączy je więcej, niż mogły przypuszczać.
Tereska zapoznała nas z książką Amora Towlesa „Dżentelmen w Moskwie”. Za jeden wiersz hrabia Rostow zostaje skazany na dożywotnie życie w hotelu Metropol, w maleńkim pokoju na poddaszu. Pozbawiony dawnego splendoru uczy się odnajdywać w nowej rzeczywistości, budując swój świat na nowo dzięki przyjaźniom i codziennym drobiazgom. Choć za oknem zmienia się historia XX wieku, Rostow udowadnia, że prawdziwe bogactwo nosimy w sobie, a przyzwoitość nigdy nie wychodzi z mody.
Tereska przedstawiła książkę Michaela Finkela „Złodziej sztuki. Prawdziwa opowieść o pożądaniu piękna i niebezpiecznej obsesji”. To opowieść o Stéphanie Breitwieserze – genialnym złodzieju, który przez lata zgromadził kolekcję wartą miliardy dolarów. Kierowany obsesją piękna, z zadziwiającą łatwością wynosił dzieła z muzeów i galerii, pozostając nieuchwytnym. Finkel stworzył fascynującą historię o pasji, która stała się uzależnieniem, i o skarbach sztuki, które bezpowrotnie zniknęły.
Bożenka zreferowała książkę Ziemowita Szczerka „Wymyślone miasto Lwów”. Szczerek prowadzi czytelnika przez wielowarstwową tożsamość Lwowa – miasta ukraińskiego i polskiego, galicyjskiego i austro-węgierskiego, żydowskiego, radzieckiego i europejskiego zarazem. To miejsce, które nieustannie wymyśla siebie na nowo, łącząc historię, mity i codzienność. Autor opisuje Lwów bez upiększeń, z pasją i osobistym tonem, pokazując zarówno jego sceniczny blask, jak i oblicze zmęczone po nocnej hulance.
Krysia zaproponowała książkę Rafała A. Ziemkiewicza „Polactwo”.To jedna z najgłośniejszych publicystycznych książek autora, w której bezlitośnie rozprawia się z polskim społeczeństwem, politykami i elitami. Ziemkiewicz pisze ostro, prowokacyjnie i momentami chaotycznie, ale zmusza do myślenia i konfrontacji z własnymi ocenami. Choć wiele diagnoz sprzed piętnastu lat dziś się zdezaktualizowało, książka wciąż budzi emocje i pozostaje ważnym punktem odniesienia w debacie o Polsce. Autor nie oszczędza nikogo – od komunistów, przez Solidarność, po zwykłych obywateli – a jego język bywa równie cięty, co kontrowersyjny. „Polactwo” to lektura dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć polską mentalność i mechanizmy życia publicznego.
Polecamy!
Niebawem kolejne spotkanie i nowa porcja recenzji.
W minioną niedzielę, 14 września, teren i budynek Szpital Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie tętnił życiem podczas Powiatowego Pikniku Zdrowia, zorganizowanego z okazji Jubileuszu 50-lecia placówki.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili naszą specjalną, mobilną stację z książkami o tematyce zdrowotnej i medycznej, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Była to doskonała okazja, aby zapisać się do biblioteki, zapoznać się z jej ofertą, a także wziąć udział w wymianie książek. Szczególną radość sprawiło nam obserwowanie, jak najmłodsi uczestnicy aktywnie angażowali się w warsztaty, tworząc kolaże, malując szkielet i licząc kości. Każdy mały artysta mógł zabrać ze sobą własnoręcznie zrobioną przypinkę oraz zakładkę, a także otrzymać „literacką niespodziankę”. Nasze stoisko pokazało, że z literaturą, tak jak ze zdrowiem, nigdy nie można się nudzić!
W piątek, 5 września, nasza biblioteka zamieniła się w miejsce pełne wzruszeń, ciepła i autentycznej radości ze spotkania ze sztuką.
Wernisaż wystawy Mikołaja Jerzego Pawelczyka, artysty z Wołomina, zgromadził licznie przybyłą rodzinę, przyjaciół oraz sympatyków jego twórczości. Atmosfera była cudowna, a emocje wyczuwalne od pierwszych chwil.
Gości przywitała pani dyrektor, Izabela Bochińska, która nie kryła poruszenia, wspominając Mikołaja jeszcze z czasów, gdy – jako chłopiec – wypożyczał książki. Słowa płynęły szczerze i z serca, podobnie jak późniejsze wyznania pani Moniki Kruczyńskiej-Szymaniak. To właśnie pod jej opieką, w Fundacji „Pomocna Ręka”, Mikołaj od lat rozwija pasję malarską i odwagę artystycznych eksperymentów.
Na sali obecni byli rodzice artysty, którzy z widocznym wzruszeniem obserwowali, jak zainteresowania syna – od zegarków symbolizujących uchwycone chwile po fascynację pająkami i ich misterne sieci – znalazły przełożenie w obrazach oraz specjalnych, manualnych „instalacjach”. Wystawa stała się nie tylko prezentacją dorobku niezwykłego twórcy, lecz także opowieścią o jego drodze, wrażliwości i szczerości, które zjednują mu ludzi.
Wystawę uroczyście otworzyła mama Mikołaja, pani Renata, a nasi Czytelnicy będą mieli okazję obejrzeć dzieła naszego utalentowanego mieszkańca do końca września, w bibliotece głównej. To prace pełne serca, pomysłowości i odważnych zestawień. To naprawdę dużo więcej niż ekspozycja – to zaproszenie do świata, w którym każda żarówka staje się pomysłem, każdy zegarek chwilą, a każdy obraz – sercem.
Z okazji Narodowego Czytania w bibliotece zrobiło się iście heraldycznie.
Uczestników naszych warsztatów powitała pani dyrektor, Izabela Bochińska, która towarzyszyła nam podczas całego spotkania i z uśmiechem obserwowała zarówno pierwsze szkice, jak i efektowne finały tarcz herbowych.
Pani Monika poprowadziła warsztaty, podczas których uczestnicy mogli zanurzyć się w świat tarcz, lwów, orłów i innych tajemniczych znaków.
Bo herb to przecież nie tylko ładny rysunek, ale przemyślana kompozycja symboli, kolorów i kształtów, które od wieków niosą znaczenie i opowiadają historię rodu.
Prowadząca wyjaśniła, z jakich elementów składa się herb, a przy okazji zdradziła kilka sekretów heraldyki. Była też mini zagadka – ale nasi uczestnicy bez trudu rozpoznali lokalne herby. Nie mogło zabraknąć także ciekawostki historycznej: poznaliśmy herb Korwin, którym posługiwała się rodzina Jana Kochanowskiego.
Część praktyczna okazała się prawdziwym polem do popisu. Dzieci i dorośli zamienili się w twórców znaków rodowych, a jedyne, co mogło ich ograniczać, to wyobraźnia. Efekt? Tarcze pełne barw, piór, smoków, lwów i serc, a także zupełnie nowych symboli, które mogłyby spokojnie zawisnąć w średniowiecznej sali rycerskiej – choć powstawały przy stole pełnym kredek, kleju i kolorowych papierów.
Tak jak się spodziewaliśmy, było mnóstwo zaskoczeń i jeszcze więcej radości. Powstały znakomite prace, które dzieci z dumą prezentowały niczym prawdziwi heraldycy. Można śmiało powiedzieć, że gdyby trzeba było dziś stworzyć nową księgę herbową, to materiał mamy już gotowy.
Do relacji dołączamy kilka zdjęć – one najlepiej pokazują, że heraldyka w wydaniu rodzinnym to nie tylko historia, ale też świetna zabawa.
W ramach wymiany doświadczeń odwiedzili nas bibliotekarki i bibliotekarze z Książnica Pruszkowska, pod opieką dyrektora, pana Łukasza Krzysztofa Załęskiego.
Spotkanie rozpoczęła dyrektor, Izabela Bochińska, która przedstawiła dzieje placówki – zarówno jako budynku oświatowego, jak i współczesnego centrum kultury oraz czytelnictwa. Zwróciła uwagę szczególnie na historię miejsca oraz drogę przemian, jaką przeszła nasza biblioteka.
Goście mieli okazję poznać różne działy biblioteki, od zaplecza zaznajomić się z naszym systemem bibliotecznej pracy. Wymienialiśmy doświadczenia oraz pomysły. Rozmawialiśmy przede wszystkim o przeobrażeniach, wychodzeniu naprzeciw nowoczesności, wdrażaniu nowych aktywności.
Mamy nadzieję, że ta wizyta była inspirująca. Dziękujemy za wymianę wrażeń oraz pomysłów. Wierzymy, że takie spotkania rozwijają biblioteki oraz pobudzają kreatywność bibliotekarzy.
Czy łatwo załadować statek na wyprawę poszukiwawczą? O czym zapomniano? A może przypadkiem mamy jakiś nadbagaż? Tak dużo pytań i tyle samo odpowiedzi
Kolejna przygoda czekała na nas w leśniczówce Klechdy, gdzie nowy leśniczy Piątek i jego kotka Azja trafili na… bardzo nietypowych sąsiadów. Jeśli jesteście ciekawi ich losów, zachęcamy do przeczytania książki „O czym szumi las” Pawła Wakuły, która była inspiracją do wakacyjnych zajęć
W siedzibie PZN Koło Terenowe Wołomin odbyła się wyjątkowa uroczystość, podczas której uczczono ważne osiągnięcie jednego z członków Koła – Bartłomieja Szczechury. Bartłomiej, który w wieku 21 lat stracił wzrok, pomimo wielu przeciwności, determinacją i ogromnym wsparciem rodziny rozpoczął nowe życie – zakończone sukcesem akademickim. Z powodzeniem ukończył studia magisterskie na kierunku psychologia na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym Vizja w Warszawie, a wcześniej uzyskał licencjat z historii w Szkole Wyższej Przymierza Rodzin.
Jest także autorem dwóch e-booków:
„Jak odnaleźć drogę do niezależności – autocoaching osób z niepełnosprawnościami”.
„Jak złapać wiatr w żagle. O spełnieniu osób z niepełnosprawnościami”.
Uroczystość zgromadziła wielu gości. Na tak ważnym wydarzeniu nie mogło zabraknąć również naszej biblioteki, którą reprezentowała Katarzyna Smardzewska – koordynatorka cyklu spotkań „Kawiarenka Słowa” dla osób niewidomych i niedowidzących.
Postawa Bartłomieja przełamuje stereotypy i inspiruje – stanowi dowód na to, że z wiarą, wytrwałością i wsparciem można przekraczać granice niemożliwego.
Podczas nich młodzież z pasją i ogromnym zaangażowaniem zanurzyła się w świat japońskiej kultury komiksowej.
Przez kilka intensywnych godzin uczestnicy poznawali podstawowe zasady rysunku w stylu mangowym – od projektowania postaci, przez budowanie emocji za pomocą mimiki i gestu, aż po tworzenie kompozycji całych plansz komiksowych.
Dużo uwagi poświęcono proporcjom ciała, różnorodności stylistycznej mangi oraz sposobom na budowanie napięcia i narracji wizualnej. Młodzież uczyła się również, jak za pomocą prostych środków – cieniowania, dynamiki linii, kadrowania – uzyskać wyrazistość i charakterystyczny mangowy klimat.
Warsztaty zawierały także część teoretyczną, która pozwoliła uczestnikom lepiej zrozumieć kontekst i historię mangi jako zjawiska kulturowego. Prowadząca opowiedziała o korzeniach japońskiego komiksu, jego ewolucji i miejscu w światowej popkulturze.
Poruszono różnice gatunkowe oraz omówiono charakterystyczne cechy narracji i estetyki mangowej. Uczestnicy poznali również podstawowe terminy, a także przyjrzeli się strukturze mangowego storytellingu i roli rytmu wizualnego w opowiadaniu historii. Dzięki temu mogli lepiej świadomie budować własne opowieści graficzne i rozumieć, dlaczego niektóre rozwiązania są tak skuteczne.
Atmosfera była fantastyczna – pełna twórczej energii , wzajemnego wsparcia i swobodnej wymiany pomysłów. Każdy pracował we własnym tempie, ale z ogromną otwartością na wskazówki oraz sugestie. Uczestnicy chętnie dzielili się swoimi projektami, pytali, eksperymentowali i – co najważniejsze – świetnie się przy tym bawili!
Ogromne podziękowania kierujemy do młodzieży, która z niesamowitą energią podeszła do tematu i dała się ponieść wyobraźni. To właśnie dzięki Wam te warsztaty miały tak wyjątkowy charakter!
Dziękujemy pani Julii Kopyłowskiej – za profesjonalizm, otwartość, inspirującą obecność oraz umiejętność przekazywania wiedzy w sposób przystępny i motywujący. Dzięki p. Julii uczestnicy mogli poczuć, że manga to coś więcej niż rysowanie – to sposób opowiadania historii, wyrażania emocji i budowania własnego świata.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkania z mangą – i z Wami!
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego