Przejdź bezpośrednio do treści Przejdź do menu Przejdź do skróconych informacji Przejdź do przeszukiwania katalogu Przejdź do treści

Turniej gier planszowych

Planszówki, gra, rywalizacja, to słowa, które podczas sobotniego Turnieju gier planszowych, odmieniano przez wszystkie przypadki. „Splendor” i „Wsiąść do pociągu. Europa” to gry, które stanowiły arenę rywalizacji dla Planszówkowiczów. Wszyscy byli zgodni – wspólnie spędzony czas przy wciągającej grze, to jest to co tygryski lubią bardzo 😉

W obu grach bezkonkurencyjna była Pani Beata Kubasińska. Serdecznie gratujemy 🙂 Dziękujemy Fundacja Myśliciele za przygotowanie strefy gier logicznych, takiego treningu dla neuronów potrzebowaliśmy 🙂

Marek Stelar – spotkanie autorskie

Prosto ze Szczecina zawitał do nas Marek Stelar, a właściwie Maciej Biernawski, miłośnik kryminałów i horrorów. Debiutował w 2014 roku powieścią „Rykoszet”. Obecnie na swoim koncie ma 12 książek, jest również współautorem zbiorów i opowiadań. W kwestii pisania nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Obecnie szykuje się do napisania czwartej części trylogii (tak czwartej części trylogii ;)) o komisarzu Tomaszu Rędzi w roli głównej. Właśnie za sprawą Tomasza Rędzi, Marek Stelar jest nam szczególnie bliski. Pękamy z dumy, że nasz Czytelnik stał się inspiracją i trafił na karty książki. Również z tego powodu, sobotnie spotkanie autorskie było ze wszech miar wyjątkowe. Nie tylko dowiedzieliśmy się, jak zawód architekta, wpływa na opisywanie otoczenia, w którym dzieje się akcja oraz czy bohaterowie jego książek mają jakieś cechy wspólne, podpowiadamy – mają, to było również pierwsze spotkanie, dotychczas korespondencyjnej znajomości Panów Stelar/Rędzia. Nasz gość jest autorem słów: „Książki nie robią wyrzutów, że ktoś jest ważniejszy od nich”, ale jak widać, książki mają całą paletę zalet, potrafią łączyć ludzi i tworzyć ciekawe historie również poza kartami powieści.

Wydarzenie dofinansowano z programu Instytutu Książki: Dyskusyjne Kluby Książki.

Noc Bibliotek 2021 – Czytanie Wzmacnia

Czytanie wzmacnia na wielu poziomach, tę prawdę znają wszyscy miłośnicy książek. Podczas sobotniej VII Ogólnopolskiej Nocy Bibliotek, zaprosiliśmy naszych Czytelników do kilku stref wzmacniania: więzi, organizmu, talentów i umysłu. Na dobry początek Wolontariusze serwowali rozgrzewającą herbatę, z całym zestawem aromatycznych dodatków. Podczas miłej pogawędki, można było również skorzystać z bookcrossingowego regału i zaopatrzyć się w ciekawe pozycje książkowe, idealne do zasilenia domowej biblioteczki. Przy wzmacnianiu umysłu, posłużyliśmy się zagadkami logicznymi, przygotowanymi przez Fundację Myśliciele – podczas rozwiązywania zagadek, neurony szalały. Najmłodsi uczestnicy Nocy Bibliotek, w przygotowanych strefach, wzmacniali swoje talenty. Powstała fotościanka mocy obrazująca, jaką moc daje czytanie. Małe i zwinne ozoboty tańczyły na planszy, jak im nasi Czytelnicy zagrali – całą akcję nadzorowała Pani Emilia Kowalik z Fundacji Myśliciele. O dobre moce uczestnicy zadbali, wykonując magiczne amulety pełne dobrej energii i równie intensywnego aromatu przypraw. Trzeba przyznać, że talentu do tworzenia kompozycji naszym najmłodszym Czytelnikom nie brakuje, co pokazali, wyklejając gazetowe autoportrety. A na deser i relaks, seans filmowy – „Operacja. Człowiek w czerni”. Tradycyjnie podczas Nocy Bibliotek, można było wypożyczyć małe co nieco z naszych zbiorów, tym razem z owocowym gratisem pełnym witamin – oczywiście na wzmocnienie.

Po tak intensywnej Nocy nie tylko wiemy na pewno, że czytanie wzmacnia, ale również czujemy się po stokroć wzmocnieni Waszą energią. Dziękujemy, że przybyliście do nas tak licznie. Serdecznie dziękujemy naszym niezawodnym Wolontariuszom z Ligi Niezwykłych Wolontariuszy oraz Fundacja Myśliciele.

Maluchy w bibliotece

Podwójna dawka zajęć dla Maluchów w jesiennym klimacie i z dźwiękiem szelestu liści. Było to, co dzieciaki lubią bardzo – malowanie farbami i brudzenie się przy tym do woli. Oczywiście ku uciesze dorosłych 😉 Pobudzaliśmy krążenie spacerując po jesiennych darach lasu, dokarmialiśmy orzechami wygłodniałe wiewiórki. Ale wszystko miało swój początek od wspólnego czytania…

Spotkanie DKK po wakacjach

Początek jesieni okazał się dla nas bardzo pomyślny. Do grona naszych klubowiczów dołączyły dwie osoby: Jadwiga – entuzjastka fantastyki oraz publikacji na temat biologii i zoologii oraz Krystyna, zaczytująca się w powieściach kryminalnych i chętnie sięgająca po opasłe tomy sag rodzinnych. Nie możemy się doczekać ich refleksji i rekomendacji.

Nasz stary skład niezmiernie ucieszył się ze wspólnego spotkania. Krzysiek podjął wtorkowe dyskusje uwagami na temat biografii, które przeczytał: „Górski. Wygramy my albo oni” Mirosława Wlekłego czy autobiografii Beaty Kozidrak – „Beata. Gorąca krew”. Obie książki bardzo poleca, oceniając je jako dobrze napisane i interesujące. Rozczarował się natomiast biografią Clinta Eastwooda – „Clint. Życie i legenda” Patricka McGilliana. Okazało się, że książka traktuje nie tyle, co o życiorysie wybitnego aktora i reżysera, a raczej o jego filmowych kreacjach.

Ola przeprowadziła niezwykły wykład na temat Stephena Kinga. Pisarz jest znany głównie jako autor bestsellerowych powieści grozy. Wczesna aktywność literacka została bardzo dobrze przyjęta, toteż Stephen poszedł za ciosem i stworzył nie tylko mnóstwo dzieł literackich, lecz także uznanych ekranizacji. Ola skupiła się na tym, w jaki sposób życiowe trudności wpłynęły na kształt jego książek.

Irenka ostatnimi czasy poświęciła się bestsellerowym pisarkom – Mary Higgins Clark oraz Alex Kavie. Obie tworzą powieści kryminalne, sensacyjne oraz thrillery.Tereska nastawiła się na czytanie lekkich książek, ale jej wybory to zdecydowanie książki złożone i wymagające intelektualnego wysiłku. Oczarowała ją książka podróżnicza – „Biel. Notatki z Afryki” Marcina Kydryńskiego – stanowiąca zapis wspomnień i wrażeń autora o Czarnym Lądzie. Wartością dodaną publikacji są niezwykłe zdjęcia. Po reportażu przyszedł czas na fikcję.

Teresa opowiedziała nam o książkach Wiesława Myśliwskiego.

Ewa sięgnęła po książki dwukrotnego zdobywcy nagrody Pulitzera – Colsona Whitehead’a. „Kolej podziemna” to książka o Ameryce, o historii niewolnictwa oraz o wyzysku słabszych i bezbronnych. W „Miedziakach” autor kolejny raz podejmuje dramatyczne wątki z historii Ameryki.

Ewa podzieliła się również refleksjami po przeczytaniu książki „Byłem księdzem. Prawdziwe oblicze kościoła katolickiego w Polsce” Romana Kotlińskiego. Autor skupił się na ukazaniu zakłamania systemu, w którym ukrywa się wady i słabości ludzi Kościoła.Ania po lekturze „Liliowego opium” Julii Gambrot zastanawiała się nad tym, jak trudne było życie kobiet, chcących realizować się w medycynie, w czasie Wielkiej Wojny. Przeszkody wynikały zazwyczaj w wyniku zdominowania tejże dziedziny przez mężczyzn.

Bożenka pochyliła się nad życiem osobistym noblistki – Wisławy Szymborskiej. Po lekturze „Pamiątkowych rupieci” Anny Bikont i Joanny Szczęsnej utwierdziła się w przekonaniu, że ta poetka była niezwykłą i wyjątkową kobietą. Książka była dla Bożenki lekka, ale zarazem pełna szacunku i powagi.

Jesień to czas, kiedy wieczory stają się długie i wręcz zapraszają do otulenia się kocem i dobrą książką. Miejscem, w którym można porozmawiać o literaturze w deszczowe wtorkowe wieczory w doborowym towarzystwie, jest nasza biblioteka, a w niej spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki.

Moderator DKK

Maluchy w bibliotece

Złaknieni wspólnych spotkań, w gotowości na poznawanie i doświadczanie? To znak, że wystartował nowy sezon zajęć z cyklu „Maluchy w bibliotece” 🎉 Podczas tegorocznego sezonu spotkań, będziemy się skupiali na zmysłach. Podczas pierwszych zajęć – dotykaliśmy, ugniataliśmy, naciskaliśmy. Kolejna brama do świata zmysłów, już jutro 🙂

Festiwal Literacki Znaczenia

Jak w kliku zdaniach opisać emocje, związane z pierwszą edycją Festiwal Literacki Znaczenia? Literatura to nasz bibliotekarski krwiobieg, który podczas sobotnich wydarzeń pulsował wyjątkowo intensywnie. Festiwal rozpoczął się na wołomińskich terenach leśnych, gdzie wspólnie z profesorem Tomaszem Mokrzyckim, wyruszyliśmy w przyrodniczo-entomologiczną wycieczkę rowerową. Poznawaliśmy przestrzeń z perspektywy żuków, pająków i wszelkiej maści owadów. Z kolei Marcin Kostrzyński, znany również jako Marcin z Lasu, przeniósł nas w świat dzikiej przyrody, podglądanej z perspektywy ukrytej kamery.

Festiwal to nie tylko literatura, ale również eklektyczna mieszanka wszelkich sztuk, sposobów odbioru i doświadczania. Najlepszym tego przykładem była część filmowa Festiwalu, której kuratorem był Michał Matuszewski. W sekcji filmowej prezentowano filmy animowane dla najmłodszych, w których elementem wspólnym była otwartość, inność, emocje, bycie razem. W kinie rowerowym, zasilanym siłą mięśni widzowie mogli obejrzeć pierwszy film Ridley’a Scotta oraz wczesną etiudę Krzysztofa Kieślowskiego. Poddać się temu, złapać rytm, to myśl przewodnia sensów pod szyldem dziesiątej muzy.

Festiwal oficjalnie zainaugurowały: Urszula Zajączkowska – dyrektorka artystyczna, Elżbieta Radwan – burmistrz Wołomina, Magdalena Ulejczyk – dyrektorka Mazowieckiego Instytutu Kultury, Elżbieta Szymańska – koordynatorka z Mazowieckiego Instytutu Kultury, Izabela Bochińska – dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej. Kobiety podczas oficjalnego otwarcia wiodły prym, pokazując swoją pasję, zaangażowanie, determinację, wiedzę, doświadczenie. Jedną z nich była Justyna Sobolewska, która w swojej prelekcji opowiedziała, jak wyglądały ucieczki za miasto, Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza, a wszystko z poezją w tle.

Poezja była głównym tematem spotkania z udziałem Agaty Puwalskiej i Patrycji Sikory, które z odwagą zahaczały o uwagę swoimi debiutanckimi tomikami. Debiutantki pytaniami zahaczała Joanna Mueller.

Reprezentantem sztuk wizualnych na Festiwalu był Zbigniew Rogalski. Podczas wernisażu – Marta Czyż, kuratorka wystawy przestawiła nie tylko inspiracje, jakie towarzyszyły twórcy, ale również wyjątkowy portret Jakuba Kornhausera, wykonany przez syna Zbigniewa Rogalskiego.

Ideą Festiwalu jest chęć pobudzania do dyskusji, spotkania, tak też było podczas debaty Krajobrazy i inne widoki z udziałem Miry Marcinów, Julii Fiedorczuk i Jana Mencwela, którzy wspólnie z prowadzącym – Maciejem Jakubowiakiem, tworzyli opowieść o przestrzeni i krajobrazach na różnych poziomach percepcji.

Rozmowa, jako jeden z elementów wręczenia nagrody – takie było spotkanie z Jakubem Kornhauserem. Z laureatem rozmawiały: Urszula Zajączkowska – dyrektorka artystyczna oraz Zofia Król – redaktorka naczelna magazynu Dwutygodnik, przewodnicząca kapituły. Rozmowa krążyła głównie wokół nagrodzonej książki „Premie górskie najwyższej kategorii”, przeplatana poszarpanymi krajobrazami i grzesznymi przyjemnościami. „»Premie…« mistrzowsko rejestrują rowerowanie po podkrakowskich peryferiach, a krajobraz i żywe, żwawe jego doświadczanie zamykają w precyzyjnie dobranym słowie. Uważne, skupione na detalu obserwacje przechodzą w językowe pogłębienia pejzażu”. Tak brzmiało uzasadnienie wyboru nagrodzonej książki, odczytane podczas wręczenia rzeźby autorstwa Natalii Białorczyk oraz nagrody finansowej ufundowanej przez burmistrz Wołomina Elżbietę Radwan.

Pożegnanie lata z Muzyka Końca Lata, było ostatnim punktem festiwalowej podróży. Mazowieccy neobigbitowcy rozgrzali publiczność materiałem ze swojej ostatniej płyty „Prywatny Ciechocinek”. Przez cały dzień festiwalu w festiwalowej strefie wystawców można było zaopatrzyć się w porcję znakomitych książek, wziąć udział w warsztatach z renowacji – Książki OdNowa, siłą mięśni własnych nóg wycisnąć pomarańczowy sok, a także skosztować pysznego pieczywa. Po takiej dawce różnorodności, spotkań, dyskusji i setkach uśmiechów wiemy na pewno – Wołomin ma znaczenie.

Serdeczne podziękowania kierujemy do całej masy ludzi dobrej woli oraz instytucji i firm.

Elżbieta Radwan Burmistrz Wołomina, Urszula Zajączkowska – dyrektorka artystyczna, Magdalena Ulejczyk – dyrektorka Mazowieckiego Instytutu Kultury, Elżbieta Szymańska – Mazowiecki Instytut Kultury, Tomasz Mokrzycki, Michał Matuszewski, Marcin Kostrzyński, Justyna Sobolewska, Zbigniew Rogalski, Marta Czyż, Agata Puwalska, Patrycja Sikora, Joanna Mueller, Julia Fiedorczuk, Mira Marcinów, Jan Mencwel, Maciej Jakubowiak, Zofia Król, Natalia Białorczyk, Ewa Woźniak, Małgorzata Gurowska, Muzyka Końca Lata, Mazowiecki Instytut Kultury, Wołomiński Klub Biznesu, Dwutygodnik, Miejski Dom Kultury w Wołominie, Przystanek W, Mała Huta Kuchnia&Bar, Radio FAMA Wołomin 94,7 FM, MZO Wołomin, Nasi cudowni Wolontariusze, Straż Miejska, Wydawcy: Literówka – literatura dla dzieci, Wydawnictwo Marginesy, Tu się czyta, BUKA radość słuchania, Wydawnictwo Format, Wydawnictwo Tako, Wydawnictwo Druganoga, Kultura Gniewu, Wydawnictwo Warstwy, Foksalove – kochamy dobre książki, Wydawnictwo Buchmann, Wydawnictwo W.A.B., Wydawnictwo Wilga, ALBUS Wydawnictwo.

Wydarzenie objęte Patronatem Burmistrz Wołomina.

Warsztaty Book Nook

Jeśli zastawialiście się czym jest Book Nook, polecamy Waszej uwadze galerię zdjęć z sobotnich warsztatów. Z tego artystycznego i kolorowego rozgardiaszu, powstały piękne Book Nook, inspirowane tegoroczną lekturą Narodowego Czytania – „Moralność Pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej.

Warsztaty animacji poklatkowej

Było UNO, były dyplomy, były miniaturowe leżaczki, chwila na pracę własną i ostatnie dialogi pod makietą biblioteki. Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy za udział w tym projekcie 🙂 Wspólnie udało się stworzyć krótki film, który już jutro będzie miał swoją premierę na naszym profilu 😃

Przedwakacyjne spotkania DKK

Nadeszły letnie, ciepłe dni. Niektórzy nasi klubowicze rozpierzchną się w różne strony kraju i świata, żeby zwiedzać i eksplorować. Inni zaś zostaną w domu i odpoczną z ciekawą lekturą w ręku. Czas wakacyjnej rozłąki nie napawa nas smutkiem, ponieważ wiemy, że we wrześniu spotkamy się w licznym gronie i wysłuchamy o wspaniałych podróżach i jeszcze wspanialszych książkach.

Ania przedstawiła niezwykłą historię doktora Bogumiła z serii „Uczniowie Hipokratesa” Ałbeny Grabowskiej. Zwróciła uwagę na kunszt autorki, która posłużyła się specjalistyczną terminologią medyczną oraz przybliżyła nam historię rozwoju medycyny w XIX wieku.

Ewa poleciła książkę, w której nie brakuje szaleństwa i emocji. Przyniosła nam „Szklany klosz” Sylvii Plath. To opowieść o młodej Esther, która wrzucona w wir wielkiego miasta, traci poczucie tożsamości i bezpieczeństwa. Plath realistycznie prowadzi nas przez historię załamania bohaterki i postępującej choroby. Co ciekawe, niecały miesiąc po premierze książki (1963) Sylvia Plath popełniła samobójstwo.

Zachwyt nad twórczością niedawno zmarłej pisarki Lucindy Riley wydaje się nie mieć końca. Danusia opowiedziała nam o wzruszającej książce „Drzewo anioła”, w której znajdziemy zarówno przyjaźń, jak i nadzieję i miłość, a także mroczne rodzinne sekrety.

Basia poleciła świetny reportaż o poczuciu tożsamości, o tym, co znaczy być Ślązakiem oraz o dość skomplikowanych dziejach Górnego Śląska – „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku” Zbigniewa Rokity.

Tereska szczerze poleca „Listy pisane atramentem czyli rok z życia wdowca” Małgorzaty Kalicińskiej. To opowieść o poszukiwaniu sensu w cierpieniu, o nauce życia na nowo i o znajdowaniu radości w małych rzeczach.

Krzysztof sięgnął po „Bezmatek” Miry Marcinów – książkę nominowaną do literackiej nagrody Nike – opowieść o śmierci, o relacji matki i córki, trudnym dzieciństwie oraz o niejednoznacznym obliczu żałoby.

Teresa pochyliła się nad dziełami noblisty Isaaca Bashevisa Singer: „Cienie nad rzeką Hudson”, „Niewolnik” czy „Gimpel Głupek”. Autor nierzadko ukazywał problemy ortodoksyjnych Żydów. Ponadto przytaczał różne teorie filozoficzne, często konstruując postaci o wyrazistych poglądach.

Bożenka zachęciła nas do pochylenia się nad biografią noblistki – Wisławy Szymborskiej – „Pamiątkowe rupiecie” Joanny Szczęsnej i Anny Bikont. Zauważyła, że autorki mają niezwykle ciekawe podejście do twórczości poetki. Znajdziemy w książce nie tylko liczne interpretacje wierszy i esejów, lecz także zaskakujące historie rodzinne, a także nieoczywiste szczegóły z jej życia.

Minął kolejny rok naszych spotkań wokół książki. Nie wyobrażamy sobie, żeby mogło być inaczej, dlatego też liczymy, że we wrześniu spotkamy się i pogadamy o dobrej literaturze. A może pójdźmy w ślady klubowiczki Janiny i wróćmy do lektur szkolnych? Czas wakacji to idealny moment na taką podróż w czasie.

Po raz kolejny spotkaliśmy się w okrojonym składzie, ale nas to nie zniechęca i z wielkim ożywieniem rozmawiamy o przeczytanych książkach.

Tym razem najwięcej emocji wywołała książka „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk. Jest to studium fragmentu dziejów tak zwanych Ziem Odzyskanych poprzez pryzmat historii pozostawionych tam przez przedwojennych mieszkańców przedmiotów, domów, cmentarzy i tradycji, tworzących i współtworzących kulturę i tożsamość mieszkańców tych terenów. Ula uważa że autorka zbyt drobiazgowo opisuje pozostałe po uchodźcach miejsca i przedmioty. Ona jako osoba urodzona na tych ziemiach już po wojnie nigdy nie odczuwała, że są to ziemie poniemieckie dla niej to jej rodzinne strony nie mające nic wspólnego z Niemcami. Natomiast Jasia, również osoba urodzona na Ziemiach Odzyskanych tylko na Mazurach uważa, że Polacy bardzo wiele dostali po Niemcach, bo były to całe siedliska z wyposażeniem, ale nie potrafili tego docenić i nie dbali o to co odziedziczyli. Te dwa skrajne głosy wywołały ożywioną dyskusję, bo o ile pozostali klubowicze nie wychowywali się na Ziemiach Odzyskanych, to przecież wiele o tym rejonie Polski czytali. To intrygująca książka, ciekawy pomysł na opisanie tamtych czasów i  świata.

Janina przeczytała, ponownie, Sagę rodu Forsyte’ów. Jest to opowieść o trzech siostrach i czterech braciach i ich perypetiach życiowych na tle wydarzeń historycznych. Saga kończy się na początku II Wojny Światowej. Inspiracją to ponownego sięgnięcia po tę lekturę był emitowany w telewizji serial.

Bożenka polecała książkę Anny Kamińskiej „Białowieża szeptem. Historie z Pyszczy Białowieskiej”. Są to wielopokoleniowe rodzinne wspomnienia, przepiękna i poruszająca książka okraszona niesamowitymi czarno-białymi zdjęciami. Świat realny przeplata się z wierzeniami, marami, mitami, sekretami, historią miejsca i ludzi z krwi i kości przesiąkniętych ziemią Białowieży. Po przeczytaniu książki ma się ochotę wybrać na spacer po tych ziemiach i pozostać w tym miejscu na dłużej. 

Tereska przeczytała „27 śmierci Toby’ego Obeda.” Joanny Gierak-Onoszko. Książka przedstawia wydarzenia, które rozegrały się w najodleglejszych prowincjach Kanady, w odciętych od świata wioskach, zagubionych wśród tundry, klifów i lodowców. Na tych terenach od połowy XIX wieku przez ponad sto lat indiańskie, inuickie i metyskie dzieci były odbierane rodzicom. Przymusowo umieszczonych w oddalonych o setki kilometrów od domu szkołach z internatem, gdzie musiały szybko zapomnieć o rodzinnym języku i wierze. Padały one również ofiarą wszelkiego rodzaju przemocy: psychicznej, fizycznej i seksualnej. Po przybyciu do placówki odbierano im imiona i nadawano numery, rodzeństwa rozdzielano. Standardem było dotkliwe bicie, upokarzanie i głodzenie. Nierzadko dochodziło również do gwałtów i wyrafinowanych tortur. Izolacja geograficzna i brak jakiejkolwiek kontroli sprawiały, że miejsca te stanowiły prawdziwy raj dla psychopatów i sadystów. Sytuację dodatkowo pogarszały złe warunki mieszkaniowe i sanitarne.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie i nowe recenzje naszych klubowiczów.